Dlaczego robimy Agile Corporate

W Mindstream nudy nie ma. Szczerze. Żyjemy w świecie, w którym trzeba uczyć się całe życie. Świat zmienia się szybko jak nigdy. To co było aktualne rok temu, dziś wydaje nam się odległe o lata świetlne. W takim świecie firmy szkoleniowe naprawdę mają co robić. 

Tymczasem my w Mindstream organizujemy  w marcu   konferencję.

Dlaczego więc sobie to zrobiliśmy? Dlaczego postanowiliśmy sami sobie dołożyć tyle pracy, żeby już na pewno nie wiedzieć w co ręce włożyć? Następne zdanie niektórym wyda się naiwne, a mianowicie wszystko wzięło się z tego, że wierzymy w to co zawiera/zapisano w Agile Manifest:

  • Ludzie i interakcje ponad procesami i narzędziami.
  • Działające oprogramowanie ponad obszerną dokumentacją.
  • Współpraca z klientem ponad formalnymi umowami.
  • Reagowanie na zmiany ponad ścisłe trzymanie się planu.

Mamy nadzieję, że zwinne metodyki staną się powszechne w wielu organizacjach działających w kraju nad Wisłą. Chcielibyśmy, żeby powszechność Agile nie ograniczała się tylko do działów IT.

Zwinne organizacje – czy da się?

Krótko i na temat: ja twierdzę, że da się. Zdanie na ten temat są jednak podzielone.

Jak wiadomo, początkowo filozofia Agile została stworzona na potrzeby dostawców oprogramowania. Szybko jednak zyskała zainteresowanie również w innych sektorach. Nie można mówić jednoznacznie o sukcesie, bo wdrażanie przyniosło także falę sceptycyzmu. Pojawiły się głosy „nam nie działa”. Pytanie w czym tkwi problem. Dlaczego Agile w biznesie jednym działa, a innym nie?

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wiele problemów wynika z błędów na etapie procesu wdrażania Agile. Prelekcja Izy Goździeniak, na organizowanej przez nas konferencji, ma tytuł „Bądź Agile, nie tylko rób Agile”. Nie wystarczy zastosowanie narzędzi, których zresztą coraz więcej dostępnych jest na rynku (odsyłam chociażby na stronę Agile Polska). Daily stand up, tablica Kanban czy retrospektywa same cudów nie zdziałają. Jeśli liderzy nie przyswoją zasad i pryncypiów, to firma będzie tylko organizacją wykorzystująca narzędzia i gry Agile. To nie to samo co zwinna organizacja.

Jurgen Appelo w swojej książce „Management 3.0” mówi jasno o tym, że często to właśnie zarządzanie na średnim i wyższym szczeblu stanowi przeszkodę w efektywnej transformacji zespołów.  To właśnie na tym poziomie kończy się wdrażanie Agile. Zespoły zostają przeszkolone i pracują na narzędziach, ale management ewaluuje, myśli i działa po staremu.

Znam przykład firmy (nie podam jej chociażby mnie krojono żywcem tępym, zardzewiałym nożem), która cyklicznie wysyła pracowników na szkolenia z metodyk zwinnych (różnych). Jednocześnie ta firma cieszy się złą renomą na rynku. Co z tego, że pracownicy poznają metodyki, skoro sami liderzy znają je tylko teoretycznie. Z jednej strony wdrażają, a z drugiej sami kierują się tabelkami, wykresami i starymi schematami. Zero pryncypiów – zero zwinności.

W naszym pięknym kraju wciąż jeszcze mamy problem z nadmiernym przywiązaniem do procedur i biurokracji. Rzeczy robione są bezmyślnie, niejako w oderwaniu od rzeczywistości. Nikt już nie pamięta, dlaczego pewne procedury zostały stworzone. One po prostu są i trzeba je stosować. Pracowałam kiedyś w firmie, która miała Klienta z Norwegii. W Norwegii jak wiadomo, jest zupełnie inaczej. Mimo różnic kulturowych współpraca układała się dobrze. Aż do pewnego dnia, kiedy Norwegowie potrzebowali wykonania usługi natychmiast. Zgłosili zapotrzebowanie na produkt, otrzymali informację jaki jest koszt i przelali pieniądze. Polska firma nie chciała jednak zrealizować usługi bez ….wcześniejszego podpisania umowy. Projekt utknął na czas załatwiania formalności, a prace nad nim nie mogły toczyć się równocześnie z pracami działu prawnego.

Dlaczego Pryncypia Agile są ważne.

Agile to “stan umysłu”. Jeśli liderzy w firmie sami nie zasymilują pryncypiów tego podejścia, to nic nie zadziała.

Nie ma czegoś takiego jak idealne narzędzia. Wszystko zależy od tego, czym zajmuje się nasza organizacja i na jakim jest poziomie rozwoju. Inaczej działa startup, a inaczej duża firma. W jednym i w drugim przypadku można jednak skorzystać z agilowych rozwiązań.  Tutaj właśnie trzeba wykazać się zwinnością. Nie ma sensu brać ślepo wszystkiego, co oferuje agile. Warto pokusić się o analizę swojej własnej sytuacji. Zaprosić do tego specjalistów. W imię jednego z pryncypiów agile: „budować przyrostowo od solidnych podstaw”.  Warto testować, próbować. Zanim puszczamy produkt na rynek, to sprawdzamy jaka jest jego wartość. Testujemy. Posłuchajmy ekspertów i przetestujmy narzędzia w swoich warunkach. O tym między innymi będzie mówił Appelo, który zwraca uwagę na konieczność dostosowania praktyk do poziomu zaawansowania rozwoju firmy oraz produktu.

Wdrożenie nowego modelu funkcjonowania będzie pewnie łatwiejsze w małych organizacjach. Jednak duże organizacje również mogą odnieść sukces i przejść szczęśliwie przez okres transformacji. Ważne, żeby pamiętać o jasnej komunikacji strategii. Może nie być to łatwe, ale jest wykonalne. Na ten temat podczas Agile Corporate  będzie mówił Karol Wolski.

Potem koniecznie trzeba pamiętać o pryncypium: „komunikuj się jasno i ciągle”.

Które firmy są Agile? – czyli dyskusje na forach.

Na koniec krótka opowieść o tym, dlaczego warto przejść transformację i stać się zwinną organizacją. O rozwoju, efektywności, innowacyjności, lepszej atmosferze i innych oczywistościach mówią wszyscy.

A teraz ręka do góry, kto miał w ostatnim czasie problem ze znalezieniem chętnych do pracy. Niedawno brałam udział w procesie rekrutacji w bardzo dużej organizacji. Praca niby ciekawa, stabilne warunki. I bardzo nieliczne zgłoszenia. 5 lat wcześniej na jedno miejsce przychodziło 105 CV. Rynek się zmienił. Świat się zmienił. Tamta organizacja postanowiła się nie zmienić. Fama poszła…

Na forach pojawiają się pytania zadawane przez młodych ludzi: „Kto zna turkusowe organizacje w Polsce”, „Po czym poznać na rozmowie rekrutacyjnej, że firma naprawdę jest Agile, a nie tylko tak twierdzi”. Ludzie chcą pracować w zwinnej kulturze organizacyjnej. Mniejsze znaczenie ma dla nich poziom stabilności zatrudnienia. Oni chcą dobrej atmosfery w pracy. Chcą, się rozwijać, wykorzystywać swoje kompetencje i nie marnować czasu. Ludzie chcą pracować, ale inaczej niż kiedyś.

Punkt ciężkości w rozwoju organizacji przenosi się teraz na działy HR. Co prawda, to nie one generują zyski firmy. Jednak to HR odpowiada za wyłuskanie z rynku odpowiednich ludzi i następnie pokierowanie nimi tak, żeby ich talenty nie zostały zmarnowane. W ich rękach jest rozwój ludzi, a więc i organizacji.

Nigdy nie powiem, że Agile jest dobry na wszystko. Jednak wdrożony z głową, przy wewnętrznej komunikacji strategii firmy i przy udziale HR w procesie wdrażania, naprawdę może dużo. 

Dlatego robimy Agile Corporate. Żeby pokazać jak „grać w Agile, żeby wygrać”.

Jeśli w Waszej firmie mówi się o wdrażaniu Agile, lub Agile już jest, ale nie jesteście pewni czy dobrze go wykorzystujecie, to koniecznie przyjedźcie na Konferencję Agile Corporate w Warszawie 24.03.

Chyba nigdzie nie dowiecie się więcej.

Autorka: Aurelia Mayer

Źródła:

Management 3.0

Agile Manifesto

Agile Corporate

AgileP

Dodaj komentarz